22 maja 2026, 16:15

Donald Trump deklaruje, że do Polski trafi "dodatkowe 5000 żołnierzy". Polacy się cieszą, politycy walczą o to, kto bardziej się do tego przyczynił. Zadowolenie jest słuszne, jednak deklaracja Trumpa pozostawia bardzo dużo niejasności. Może oznaczać spełnienie marzeń albo coś skromnego.

Fot. US Army

Komunikat prezydenta USA pojawił się na jego profilu w serwisie społecznościowym. Nie zawiera właściwie żadnych szczegółów. Tylko ogólna deklaracja o wysłaniu żołnierzy i stwierdzeniu, że podejmuje taką decyzję z powodu dobrej relacji z prezydentem Polski Karolem Nawrockim.

Co to mają być za żołnierze? Kiedy? Skąd? Co znaczy "dodatkowo"? W zamian za tych, których przyjazd do Polski dopiero co odwołał Pentagon, czy dodatkowo do nich? Pytań wiele, odpowiedzi brak. Można zakładać, że sam Trump ich nie zna. Można tylko spekulować, bo możliwości jest wiele. Od takich stanowiących znaczące wzmocnienie obecności wojska USA w Polsce, po utrzymanie tego, co już było.