Bywały dni, kiedy Magyar miał dziewięć spotkań, ale dobrze wiedział, że ważny jest każdy uścisk dłoni. Szedł wszędzie, nawet w miejsca, gdzie ludzie sprzyjali Orbánowi - opowiada polityk koalicji rządowej.

Zwycięstwo na Węgrzech lidera TISZY Pétera Magyara jest symboliczne na wielu poziomach. Geopolitycznym, bo Węgry wracają na unijną ścieżkę. Już są pierwsze konkrety - władzę stracił proputinowski Viktor Orbán i szybko zakończyła się węgierska blokada 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy. To wyraźny znak, że Węgry przyjęły nowy kurs.

Magyar na pierwszą zagraniczną wizytę wybrał Polskę. W dwa dni odwiedził Kraków, Warszawę i Gdańsk. Grafik miał mocno napięty, gdyż zaplanowano serię spotkań z polityczną czołówką: premierem Tuskiem, prezydentem Nawrockim oraz marszałkami Sejmu i Senatu. Poza tym w Gdańsku premier Węgier miał też spotkanie z Lechem Wałęsą.

skrót wydarzeń czwartku

kalendarium