Komplementy w stronę Razem płyną już nie tylko ze strony Nowej Lewicy, ale też Polski 2050. Polityk Polski 2050 mówi nam tak: "Mamy świadomość, że być może nie będzie nas w przyszłym parlamencie. Ale oferty na twardo dla nich nie było".
- Zobaczyli kilka sondaży, w których mają już 5 proc. poparcia, i czują się pewnie. Naprawdę uwierzyli, że mogą się samodzielnie dostać do Sejmu - mówi "Wyborczej" polityk Nowej Lewicy.
Razem rzeczywiście chwali się sondażami, w których "dosięga" ostatnio progu na poziomie 5 proc.
W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2023 roku ludzie Razem startowali z list komitetu "dużej" Lewicy, dlatego nie dostają teraz subwencji wyborczej.
Muszą finansować bieżącą partyjną działalność ze zrzutek. Tak było z kampanią prezydencką Adriana Zandberga, tak samo będzie z kampanią parlamentarną w przyszłym roku.
















