21 czerwca 2026, 12:41

Wciąż nie wiadomo, w jakiej konfiguracji partie tworzące obecny obóz rządzący zdecydują się na start w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zaznaczył w niedzielę w Polsat News, że chciałby wspólnej listy ugrupowań lewicowych. Rzecz w tym, że na taki scenariusz nie zgadza się obecnie Partia Razem.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

- Chciałbym, żeby lewica się konsolidowała i żeby w najbliższych wyborach razem poszła do wyborów - mówił w niedzielę w "Śniadaniu Rymanowskiego" w Polsat News marszałek Sejmu, przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. - Chciałbym pójść razem z panem Zandbergiem, chciałbym pójść razem z panią Senyszyn, ze wszystkimi siłami lewicy, ze związkami zawodowymi - dodał.

- Uważam, że konsolidacja lewicy przed wyborami i wspólna lista w wyborach jest rozsądna dla naszego kraju. Z panem Zanbergiem łączy mnie 95 proc. poglądów, 5 proc. to jest różnica w podejściu do rządu. Uważam, że w tym rządzie lewica przeprowadziła bardzo wiele ustaw, z których jesteśmy bardzo zadowoleni, jest skuteczna. Pan Zandberg uważa, że ten rząd, głównie ze względu na Platformę Obywatelską, jest złym rządem - dodał Włodzimierz Czarzasty.