"Szlachetnie" porzuceni wcale nie przeżywają mniej rozstania, jak wyobrażają sobie porzucający. Odwrotnie, wracają do mnie zwykle z bardzo silną depresją, nad którą trzeba długo pracować - mówi seksuolog Andrzej Gryżewski.
Seks, psychologia, życie: zapisz się na newslettery "Wysokich Obcasów"
Tekst pochodzi z magazynu "Wysokie Obcasy Extra" nr 1, wydanie z dnia 17/12/2015.
Andrzej Gryżewski: Para przychodzi na terapię małżeńską i odbywamy pierwsze spotkanie, na którym zarysowują swoje problemy. Następna sesja jest już indywidualna. Przychodzi ona i opowiada mi historię swojego życia. Mówi, mówi, mówi... Czas dobiega końca, a ona wtedy wyznaje mi na wdechu: "Wie pan, tak naprawdę chcę się rozwieść z moim mężem. Mam już nowego partnera, ale tego nie chcę tak brutalnie porzucać". Po czym zabiera torebkę i szybko wychodzi, żebym nie mógł skomentować tych rewelacji.
Materiał promocyjny






