Na US Open przekroczono granice. Zawodnicy mówią dość
Australian Open to 'szlem najszczęśliwszy', Roland Garros kojarzy się z francuskimi zaśpiewami, a Wimbledon to tradycja białych stroi. US Open? Charakterystyczne cechy nowojorskiego turnieju - hałas i zapach marihuany - zaczynają być męczące.