- Rosyjska kampania sabotażu długo była prowadzona wręcz prymitywnymi metodami. Teraz wydaje się to zmieniać - mówi Gazeta.pl dr Michał Piekarski. Wskazują na to zwłaszcza ostatnie ataki w Niemczech. Skutki pozostają jednak ograniczone i trudno dostrzec konkretną korzyść odniesioną przez Rosję.