Podczas pierwszej mszy nowego wikarego mężczyzna wstał i głośno przestrzegł wiernych przed duchownym, oskarżając go o rozbicie swojej rodziny. - Źle ten pan postąpił, że mówił o tym głośno w kościele - oceniają parafianie z podlubelskiej wsi, którzy krytykują zachowanie mężczyzny, a tłumaczą księdza.