Kiedy czytniki ebooków szturmem wtargnęły na rynek wydawniczy, wiele osób zachłyśniętych zachwytem nad tą technologiczną nowinką, pozbyło się gromadzonych przez lata, zakurzonych zbiorów na rzecz niewielkiego urządzenia. Lata jednak minęły - a wraz z nimi szał... I w coraz większej liczbie serc zaczęła budzić się tęsknota za ciężarem opasłego tomu w dłoni, za charakterystycznym zapachem druku, za kolekcjonerską i estetyczną wartością 'prawdziwej' (fizycznej) książki.