Ten wyjazd miał jej pomóc otrząsnąć się po osobistych tragediach. Kto mógłby przypuszczać, że niewinna przejażdżka luksusowym kabrioletem zakończy się tragedią. Szal, który oplatał szyję Isadory Duncan, niepostrzeżenie wplatał się w koła rozpędzonego pojazdu. Chwilę później artystka nazywana 'matką tańca współczesnego' już nie żyła.