W chwili wilczego głodu nikt nie ma ochoty urządzać castingu na najbardziej wartościową przekąskę. Zwykle wygrywa to, co pierwsze wpadnie nam w ręce i można zjeść od razu, bez przygotowania. Dietetyczka podpowiada, jak zrobić zakupy, żeby ten odruch działał na naszą korzyść.