Ktoś pisze, że dzieci mogą jadać co najwyżej w bistro w galeriach handlowych, a nie w restauracjach. Ktoś nie może znieść stojącej na klatce dziecięcej hulajnogi. Przypomina mi się Paszczak z 'Doliny Muminków', który wyremontował zniszczony lunapark, a potem kazał dzieciom bawić się w nim w absolutnej ciszy.