Partie musiałyby coś wymyśleć, a włodarze samorządów mogliby i powinni pójść śladem Rafała Trzaskowskiego, ale nie muszą. Najlepiej byłoby gdyby wszystkie lokalne placówki w całym kraju przestały być spółkami i stały się firmami zarządzanymi przez państwo, wojewodów, prezydentów miast i starostów.