Kiedy wybuchła wojna pomagaliśmy całą rodziną na granicy. Ukraińcy opowiadali nam wtedy, jak nad ich głowami latały rakiety. Słuchaliśmy i współczuliśmy. Ale dopiero dzisiaj zrozumieliśmy, co to znaczy - opowiada pani Marzena z Tarnawy-Kolonii, gdzie w nocy spadła rakieta. Najczęściej zadawanym mi we wsi pytaniem jest: Czy będzie wojna?