Niedługo po ogłoszeniu przełomu w śledztwie dotyczącym zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej internauci ustalili i upublicznili dane podejrzanego. W sieci pojawiły się jego imię i nazwisko, zdjęcia i profile w mediach społecznościowych. Ostro zareagowała prokuratura.