Cały czas słychać echa awantury po finale mistrzostw świata. Jeden z prowodyrów zdarzenia, Roberto Ayala, postanowił przeprosić za swoje zachowanie. Jednak Dani Olmo, który został popchnięty przez Argentyńczyka, ani myśli wybaczyć. - Najprawdopodobniej nie odczuwa prawdziwej skruchy - powiedział, cytowany przez portal klix.ba.