Dowiedziała się, że 'na już' może dostać skierowanie do domu samotnej matki, a mąż do noclegowni. Ze zmęczenia tą sytuacją zaczął ją ogarniać strach, że nigdy niczego nie znajdą, będą musieli spędzić resztę życia u teściowej. Że ze względu na brak własnego mieszkania opieka społeczna zabierze im dziecko.