Urnę złożono w cudzym grobie. Grabarz musiał ją wyjąć, bo przyszli inni żałobnicy
- Pomyłka wyszła na jaw, kiedy na miejsce pochówku mojej mamy przyszedł kolejny kondukt żałobny. Grabarz na chwilę wstrzymał ten pogrzeb, bo musiał wyjąć z grobu urnę z prochami - mówi pani Patrycja z Rudy Śląskiej.