'Mam prośbę. Czy dałoby się kupić książki w języku ukraińskim do kilku szkół na terenach przyfrontowych?' - napisał do nas Witalij Kowalskij, prezes fundacji Pracownia Dobrych Spraw z Charkowa. Kupiliśmy - z wpłat czytelniczek i czytelników 'Wyborczej'