Odejście Radosława Piesiewicza jest coraz bliżej. Prezes PKOl-u stracił poparcie nawet sprzyjającej mu do tej pory Komisji Rewizyjnej. By uniknąć utraty stanowiska, działacz postanowił przyjąć nową taktykę. 'Od 22 maja nie zwołano ani zebrania zarządu, ani prezydium' - przekazują 'WP Sportowe Fakty'. W ten sposób Piesiewicz próbuje zapobiec głosowaniu ws. jego odwołania.