'Mąż nie obrócił na drugą stronę kartki z układem stołów i czterech nie ustawiono, więc część gości nie miałaby gdzie siedzieć. Rzuciliśmy się, żeby je ustawiać. Przez to tak bardzo spóźniliśmy się na swój ślub, że urzędniczka dzwoniła, czy w ogóle się pojawimy'. Czy wesele to zawsze najpiękniejszy dzień w życiu?