- Pamiętam, że oskarżony czytał z kartek. Uważam, że jeśli ktoś czegoś nie zrobił, po prostu mówi prawdę, jak było. Nie musi tego spisywać - mówi siostra zamordowanej Małgorzaty Walczak.

- Dziennikarze zaczęli nachodzić rodziców. Wszyscy chcieli rozmawiać tylko o Sosnowskim: jest winny czy nie. Nikt nie zapytał, jak my się czujemy - mówi siostra zamordowanej…

- Pamiętam, że oskarżony czytał z kartek. Uważam, że jeśli ktoś czegoś nie zrobił, po prostu mówi prawdę, jak było. Nie musi tego spisywać - mówi siostra zamordowanej Małgorzaty…