Sparaliżowany Mirosław Cudzik walczył o sprawiedliwość. Jest wyrok dla lekarki
- Nie chodziło nam o karę, ani o pieniądze. Najważniejsze jest poczucie sprawiedliwości. A tak długo mówiono nam przecież: 'Nikt nic więcej nie mógł zrobić', 'dajcie sobie spokój' - mówi Magdalena Cudzik, córka sparaliżowanego po udarze Mirosława.