Znany lekarz Bartosz Fiałek uważa, że po wprowadzeniu limitu wynagrodzeń chirurg w ciągu dnia zoperuje tylko jeden pęcherzyk zamiast czterech. 'Po co więcej? Większe ryzyko, a wynagrodzenie takie samo' - ocenił. Inna lekarka oceniła, że stawka 240 zł brutto za godzinę 'to kpina'.

Czy możliwa jest więc skuteczna i dobrze funkcjonująca ochrona zdrowia? Czy aktualny system wystarczy zreformować? A może trzeba go zamknąć i stworzyć od nowa?

- Jeżeli rząd chce obniżyć stawki wynagrodzenia lekarzy, musi przede wszystkim sprawić, by było ich więcej. Rynek nie przestanie bowiem działać - mówi znany ginekolog ze Śląska.

Znany lekarz Bartosz Fiałek uważa, że po wprowadzeniu limitu wynagrodzeń chirurg w ciągu dnia zoperuje tylko jeden pęcherzyk zamiast czterech. 'Po co więcej? Większe ryzyko, a…