Czy można ugrać zaledwie cztery gemy na Wimbledonie i zostać bohaterką? Można, gdy - jak Alicja Rosolska - ma się prawie 41 lat i wraca do wielkoszlemowej rywalizacji po udarze. Polska tenisistka chciała zagrać w Londynie już rok temu, dwa miesiące po tym, jak trafiła do szpitala. - Lekarze trochę się śmiali - wspomina.