- To nie ja, to tata. To nie ja, to mąż - broniły się zgodnie Aleksandra i Joanna G., współoskarżone w sprawie patodowelopera. Nabił w butelkę ludzi czekających na mieszkanie na miniosiedlu Bydgoskich Olimpijczyków w Fordonie. Jarosław G. ma już na koncie dwa wyroki.