Miejski autobus przejechał ponad kilometr od ul. Banacha, aż wpakował się do przejścia dla pieszych pod Rondem Zesłańców Syberyjskich. Prezes MZA Jan Kuźmiński dziwi się, jak to możliwe: przegubowy Solaris był nowy, a kierowca dorabiał do emerytury cztery razy w miesiącu.