To była spektakularna akcja miasta przed samowolą budowlaną w Krakowie: urzędnicy zapowiedzieli wielką rozbiórkę bloku, a były prezydent Aleksander Miszalski ogłosił, że to koniec 20-letniej zabawy inwestora z prawem. Dwa miesiące później: samowola wciąż stoi, właściciel kasuje czynsze, a do bloku wprowadzili się nowi mieszkańcy.