Hulajnoga taka sama jak syna, taki sam kask. Gdy mąż przyniósł but, wiedzieliśmy już, że w karetce jest nasz Sebastian - mówi Ewa Cybula. Po ciężkim wypadku 14-latek trafił śmigłowcem do Białegostoku z rozległym urazem głowy i złamaniami. Lekarze alarmują: dzieci po wypadkach na hulajnogach trafiają do szpitala niemal codziennie, rehabilitacja trwa latami.