Tenisiści kontynuują to, co zaczęli podczas Rolanda Garrosa - chodzi o protest, przez który chcą pokazać swoje niezadowolenie. Chodzi o stawki na turniejach wielkoszlemowych. Zawodnicy chcą, by przeznaczano 16 proc. przychodów na nagrody dla zawodników. Do bojkotu dołączyła Iga Świątek, ale część zawodników się wyłamała. Głos zabrali także organizatorzy.

Tenisiści kontynuują to, co zaczęli podczas Rolanda Garrosa - chodzi o protest, przez który chcą pokazać swoje niezadowolenie. Chodzi o stawki na turniejach wielkoszlemowych.…

Wygląda na to, że protest zawodników i zawodniczek na Wimbledonie związany z wysokością honorariów na wielkoszlemowych turniejach dobiegł końca. Tak wynika z informacji, które…