"Tu jest głód. Spróbuję przeżyć". Prywatne zapiski z oblężonych Ołeszek, mojego dawnego raju
Z dziennika mojej ciotki: 'Szybko kończą się ziemniaki. Zamiast marchwi wszędzie dodaję dynię. Kończy się też papier toaletowy, serwetki, środki czystości, baterie i świece'.