W Iranie za homoseksualizm grozi kara śmierci, a w Egipcie zdarza się, że osoby LGBTQ+ lądują w więzieniu za 'rozpustę' lub 'naruszenie moralności publicznej'. I akurat oba te kraje spotkały się w meczu, który Seattle określiło 'meczem dumy'. Ale to w ogóle było spotkanie z tysiącem podtekstów. FIFA wiedziała, że na boisku będzie iskrzyć, więc wysłała na nie Szymona Marciniaka. I faktycznie - iskrzyło do końca: gol na 2:1 dla Iranu, dający bezpośredni awans, padł w doliczonym czasie gry, ale nie został uznany, więc skończyło się remisem 1:1 i awansem Egiptu.

FIFA je potvrdila da će se utakmica SP-a između Egipta i Irana u Seattleu održati kao "Pride utakmica" unatoč prigovorima.

W Iranie za homoseksualizm grozi kara śmierci, a w Egipcie zdarza się, że osoby LGBTQ+ lądują w więzieniu za 'rozpustę' lub 'naruszenie moralności publicznej'. I akurat oba te…