- To jakiś żart! - krzyczeli irańscy kibice w Los Angeles, gdy Szymon Marciniak nie uznał gola w końcówce meczu z Egiptem. Przez chwilę nikt nie chciał uwierzyć w decyzję VAR. Ale kiedy powtórki pokazały, że spalony rzeczywiście był, złość zmieniła się w ciszę i łzy. Obejrzałem ten mecz w 'Tehrangeles' i to, co tu zobaczyłem, po prostu mnie zszokowało - pisze z Los Angeles Dominik Wardzichowski, reporter Sport.pl na mundial.

- To jakiś żart! - krzyczeli irańscy kibice w Los Angeles, gdy Szymon Marciniak nie uznał gola w końcówce meczu z Egiptem. Przez chwilę nikt nie chciał uwierzyć w decyzję VAR. Ale…

Znów wiele działo się w meczu mistrzostw świata prowadzonym przez Szymona Marcniaka. W spotkaniu Egipt - Iran polski sędzia odwołał gola w ostatniej minucie, a w pierwszej…