"Wiem, że ma dwójkę dzieci i żonę, bo z jej konta przychodzą alimenty"
Bratowa wzięła go na rozmowę. - Mówi: 'Chciałeś mieć dziecko, to teraz musisz wziąć za nie odpowiedzialność'. Zapewniał, że jest gotowy. Pisał: 'Muszę wziąć życie w swoje ręce'. Więcej go nie widziałam - opowiada Paulina.