Od ponad roku dzień w dzień robi na krakowskim Rynku dyskotekę. Może, bo zgłasza ją w formie zgromadzenia publicznego. Zorganizował tańce, by zająć miejsce demonstrującym tu wcześniej Ukraińcom. Ma 28 spraw na policji. Teraz chce zostać prezydentem Krakowa.