Od ponad roku dzień w dzień robi na krakowskim Rynku dyskotekę. Może, bo zgłasza ją w formie zgromadzenia publicznego. Zorganizował tańce, by zająć miejsce demonstrującym tu wcześniej Ukraińcom. Ma 28 spraw na policji. Teraz chce zostać prezydentem Krakowa.
Stanisław Kułach to postać kontrowersyjna. W przeszłości znany z patriotyczno-narodowych manifestacji, dziś organizator plenerowych dyskotek na krakowskim Rynku. Jedni je uwielbiają – skoczne hity lecą pod Sukiennicami codziennie, nawet do 1 w nocy, przyciągając tłumy. Inni narzekają, że w sprawie tego hałasu miasto nie jest w stanie skutecznie zareagować.
Dochodzi też do spięć. - Organizator wydarzenia rzucił się na mnie z łapami, bo robiłem pomiary natężenia dźwięku i dokumentowałem wydarzenie - skarży się krakowianin Konrad Krajewski. W tym tygodniu wybuchła awantura z kibicami Uzbekistanu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








