Marcin Matczak: Oprócz pytania, co z Polakami zabitymi na Wołyniu, proponuję zadać jeszcze jedno
Prezydent, któremu przeszłość zasłania to, co przed nami, każe Polsce iść przed siebie tyłem. Zwykle kończy się to uderzeniem w ścianę bądź bolesnym upadkiem.