Kiedy po kilku latach przerwy w rodzinie pojawia się kolejny maluch, pierwsze dziecko nieświadomie zaczyna wchodzić w rolę opiekuna, zamiast korzystać z uroków własnego dzieciństwa. Szybko dorasta, bo musi przecież zająć się bratem czy siostrą. 'Kiedy urodził się mój najmłodszy brat, sama byłam jeszcze dzieckiem. Miałam 11 lat i ciągłe poczucie odpowiedzialności' - opowiada dorosła dziś kobieta, która była najstarszym dzieckiem z czwórki rodzeństwa.