- Protestujący w Albanii nie opowiadają się za państwem wykluczającym etnicznie. Domagają się, aby zasoby publiczne służyły 99 proc. albańskiego społeczeństwa, a nie skorumpowanemu i uprzywilejowanemu jednemu procentowi - mówi Gresa Hasa, ekspertka ds. Albanii i Bałkanów Zachodnich.