Na mistrzostwach świata 2026 najmniej oczekiwane mecze okazują się najbardziej interesującymi. Tak też było w nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu, gdy Egipt zmierzył się z Nową Zelandią. Obie drużyny walczyły o pierwsze zwycięstwo w historii mistrzostw świata i stworzyły kapitalne widowisko. Długo 1:0 prowadziła Nowa Zelandia, ale po przerwie na boisko wyszedł odmieniony Egipt, który za sprawą swojego gwiazdora Mohameda Salaha odwrócił losy meczu i wygrał 3:1, dzięki czemu został liderem grupy G.