Hymn USA odśpiewany z taką pasją, że miałem ciarki na plecach, a wielu ludzi wokół mnie ocierało łzy. Helikopter tuż po nim nad stadionem w Seattle. Wiedziałem, że Amerykanie kochają swój kraj, hymn i narodowe barwy. Nie przypuszczałem jednak, że z taką samą siłą pokochają piłkę nożną i mundial - pisze ze Seattle Dominik Wardzichowski, reporter Sport.pl.