W piątek na skoczni w Szczyrku musiał lądować śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. To ze względu na upadek 16-letniego skoczka klubu z Zakopanego. Z informacji Sport.pl wynika, że choć sytuacja wyglądała groźnie, wszystko skończyło się bez poważnych urazów młodego zawodnika.