Bąkiewicz lubił wypić, powąchać, gaznąć się szybką bryką do Warszawy. Jak inne chłopaki z Pruszkowa
Najpierw zbankrutował, zostawiając na lodzie ponad stu wierzycieli, potem się rozwiódł na niby, przepisał majątek i zaczął zarabiać od nowa - w polityce