Najpierw zbankrutował, zostawiając na lodzie ponad stu wierzycieli, potem się rozwiódł na niby, przepisał majątek i zaczął zarabiać od nowa - w polityce

Rozkręcał Marsz Niepodległości, dostarczył Kaczyńskiemu sporo głosów narodowców, pomagał w atakach na rząd Tuska, "broniąc" granicy polsko-niemieckiej przed migrantami. Kim jest i skąd się wziął "obrońca krzyża" w Berlinie? Przypominamy sylwetkę Roberta Bąkiewicza.

Bydgoszcz, kilka lat temu: przez centrum idzie pochód narodowców. Protestują przeciw przyjęciu imigrantów. Na czele mężczyzna z megafonem. Trudno go przeoczyć: wyższy od większości o półtorej głowy, silnie zarysowana szczęka, obcisły golf podkreślający muskulaturę, na ramieniu zielona opaska z falangą. „Chcemy repatrianta zamiast imigranta!", „Tu jest Polska, a nie Polin!" – skanduje, a za nim tłum. Lokalni narodowcy patrzą z podziwem na - jak go nazwali - „wielkiego z Warszawy".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

skrót wydarzeń dnia