Na spektakl drugiego dnia premiery 'Snu nocy letniej' w Operze Wrocławskiej trafiłem dość przypadkowo. Dopiero jako szczęśliwy posiadacz biletu wyczytałem na nim, że nie opera to, lecz balet. Widać, jak to wołali uczestnicy pierwszej wyprawy krzyżowej - Bóg tak chciał!