Nowy prezes największej spółdzielni w Warszawie: Działała tu machina, która okradała mieszkańców
- Można było przewidzieć, że na osiedlach dochodziło do nieprawidłowości w przetargach oraz zmów między pracownikami a firmami zewnętrznymi. Nie spodziewałem się jednak 'spółdzielni w spółdzielni'. Zaskoczyła mnie taka finezja działania.