- Nie wiem ilu było napastników, straciłem przytomność. Podszedłem do grupy mężczyzn, a kto i ilu biło nie mam pojęcia. Znienacka otrzymałem cios, straciłem przytomność, upadłem - opowiada 'Wyborczej' Sławomir Ruge, wiceprzewodniczący Rady Gminy Białe Błota.