Anatolij Tymoszczuk, choć przez lata był szanowanym reprezentantem Ukrainy i jednym z najlepszych zawodników, którzy kiedykolwiek zakładali ukraińskie barwy narodowe, dziś jest w swoim rodzimym kraju wrogiem publicznym. Teraz ponownie znalazł sposób na to, by dolać oliwy do ognia i zaatakować Ukraiński Związek Piłki Nożnej, który przed kilkoma laty pozbawił go licencji trenerskiej. - Nikt nie miał prawa pozbawić mnie tego, co wypracowałem przez długą karierę - powiedział, cytowany przez sport.ua.