"To zabiera całą radość". Podwarszawie jedzie do pracy w Warszawie
Trzy, cztery godziny, a czasem więcej. Tygodniowo pół etatu na same dojazdy do pracy. Z Sochaczewa, z Żyrardowa, z Siedlec, z Góry Kalwarii. Mieszkańców podwarszawskiego obwarzanka pytam o wypalenie dojazdowe.