- Dużo dołożyłam do tej całej wyprowadzki z Warszawy, do transportu, do braku usług. Zaskoczyło mnie to, że segment trzeba oświetlić, trzeba podlać trawnik, zrobić przegląd pieca i komina. Jako Warszawianka z bloku nawet nie wiedziałam, że takie rzeczy się dzieją - mówi Olga.